Muffinki czekoladowe-kokosowe




W jednej misce mieszamy mąką, wiórki, proszek do pieczenia, cukier i kakao. Jajka ubijamy z cukrem i szczyptą soli. Dodajemy mleko i rozpuszczone, lekko przestudzone masło. Następnie, jak zwykle mieszamy mokre składniki ze suchymi i dokładnie mieszamy. Wlewamy do foremek na 2/3 wysokości. Posypujemy kruszonką, którą przygotowujemy z ugniecionych wiórków, masła, mąki i cukru. Pieczemy 25 minut w 180 stopniach.

Jesień pełną gębą. Można narzekać, ale prawda jest taka, że to piękna pora roku. Kolorowe liście, mróz zastygający na jeszcze trochę zielonych roślinkach i świadomość zbliżających się Świąt :) ...i w tym roku zbieranie owoców dzikiej róży na nalewkę z hutkowych lasów (przepis już niedługo) okupione co prawda chorubskiem i podrapanymi rękami, ale mam nadzieje wynagrodzone pysznością.





i futrzana pomocnica :)












A na deser deserów polecam film- Into the Wild. Jeden z moich najulubieńszych, nawet pokuszę się o stwierdzenie, że jest jedną z ważnych części mojego życia- za każdym razem przywraca mi równowagę i spokój. Za każdym razem uruchamia części, które trochę rdzewieją przez codzienne głupoty. I dziękuję S.Peenowi za pokazanie tej czyjejś historii. Wciąż mam nadzieję po raz kolejny poczuć taką wolność w płucach. Ze wspaniałą muzyką Eddiego Veddera z Pearl Jeam.